Co ja mogę napisać o tej sesji… przeziębienie, wiatr, deszcz, woda, Monika i Nimfa/Syrena/Gwiazda wieczoru, w sumie to nawet dnia – Gabriela :-)
Podziękowania oczywiście jak zwykle, tym razem dla:
Monika Cielecka – Make up artist & stylist wiadomo chyba za co :-) Bez Moniki tej sesji by nie było.
Monika była, świetny make up zrobiła, sesja się odbyła, modelka się ucieszyła ;-)
Gabriela Ślewa – zwerbowana w sobotę z rana w brzydką jednak niestraszną dla niej pogodę.
Dzielnie pozowała, ślicznie wyglądała i wodą chlapała ;)






Komentarze (2)
Fotki jak zawsze świetne. Brakuje mi tylko informacji o miejscu wykonania fotek i porze, bo chyba grudzień to nie był :D Pozdrawiam, Piotr
Dzięki Piotrze ;)
To była końcówka sierpnia a miejsce to Lubianka :)
Pozdrawiam